- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: handicap gemowy
- Typ: Rochus -3.5
- Kurs: 1.80
- Stawka: 4/10
- Data rozpoczęcia: 09.07.2011 22:00
- Bukmacher: Pinnaclesports
Półfinał turnieju w Newport. Dość niespodziewanie znalazł się w nim mniej znany amerykański tenisista Michael Yani, który do turnieju głównego musiał przebijać się przez kwalifikacje. Yani to zawodnik zajmujący obecnie dopiero 368 miejsce w światowym Rankingu, ale po Newport powinien on skoczyć mocno w górę. Jego oryginalne rysy twarzy zdradzają pochodzenie: Yani urodził się na Singapurze; nie jest to gracz młody bowiem ma już 31 lat, a zawodowo gra w tenisa od 2003 roku. Dotąd nie udało mu się osiagnać żadnego większego sukcesu, bo przecież zakwalifikowanie się do turniejów wielkoszlemowych takim być nie może. Yani gra więc życiowy turniej, ale jeśli spojrzymy z kim się mierzył wcześniej łatwo zrozumieć skąd ten wynik. Jedynie dość łatwa wygrana z będącym w słabej formie Selą robi jako takie wrażenie, bo Haas kreczował z powodu kontuzji, a wczoraj Yani grał wyrównany mecz z Kudlą zakończony przed tie-breakiem w trzecim secie.
Yani góruje fizycznie nad swym dzisiejszym rywalem, ale to nie oznacza, że będzie mógł go łatwo zdominować. Oliver Rochus to bowiem bardzo doświadczony i sprytny zawodnik, myślę, że jeden z najbardziej lubianych przez kibiców zawodników w Tourze. Skromne warunki fizyczne (ledwo 168 cm wzrostu) nadrabia wielką amibcją i zwinnością, wielokrotnie toczył bardzo wyrównane boje z o wiele lepszymi od siebie zawodnikami, często wygrywając. W Newport miał problemy na początku, o dziwo z przeciętnym Gregiem Jonesem, co w świetle jego kolejnych wyników, a szczególnie stosunkowo łatwej wygranej z Nicolasem Mahutem moze dziwić. Oczywiście problemem małego Belga jest słabszy serwis, ale Rochus pomimo tego radzi sobie przy swoim podaniu siłą nadrabiając dobrym trafieniem. Myślę, że Belg spokojnie wypunktuje przeciętnego Amerykanina, dla którego półfinał turnieju rangi ATP 250 to już spory sukces.